Visiting the President

Witajcie Kochani! Dwa dni temu wróciłam do domu, trochę się zregenerowałam i wracam z relacją z naszej amerykańskiej przygody! :) Miałam nadzieję, że uda mi się wrzucać posty na bieżąco podczas pobytu w USA ale niestety nie miałam na to siły! Wracałyśmy do domu tak późno, że usypiałam od razu jak tylko położyłam się do łóżka! Jednak 14-16 godzin non stop na nogach przez 10 dni może człowieka totalnie wykończyć! Dzisiaj chciałam Wam pokazać zdjęcia z naszego jednodniowego wypadu do  miasta Washington. Towarzyszyli nam dwaj znajomi Michał i Piotrek, którzy dwoili się i troili aby nasze zdjęcia były jak najpiękniejsze :) Dzięki chłopaki za świetnie spędzony dzień! Washington jest tak zgoła inny od NY, że nawet trudno to opisać. Jest czysto, spokojnie, cicho, zielono i tak jakoś melancholijnie. Jest to chyba spowodowane tymi wielkimi, urzekającymi swoją urodą budynkami, rozłożonymi na tak ogromnej, otwartej  i zazielonej przestrzeni, że potrzeba kilku godzin by przejść cały ten teren. Wieczorem dodatkowo budynki są przepięknie oświetlone więc dla nas był to widok jak z bajki :) Albo może raczej jak z filmu, bo w zasadzie jak się przebywa w Washingtonie to ma się wrażenie, że już się tam było, bo przecież każde z tych miejsc widzieliśmy wszyscy wielokrotnie w amerykańskich filmach :) Jedyne co nas rozczarowało to Biały Dom - miałyśmy nadzieje, że może Pan prezydent akurat będzie spacerował ze swoim psem po ogrodzie i nam pomacha a tu takie rozczarowanie hihi No nic, zostawiam Was ze zdjęciami i do usłyszenia wkrótce! :* Buziaki 

Hi guys! Today some photos from our visit in Washington DC! Hope you like them! Kisses :* 










Hello Mr. President :D

Capitol :) 





A na koniec tańce :)



Dress - szafomania.pl
Belt - bought on holidays
Shirt - Monashe.pl do kupienia tutaj
Sandals- Wysokie obcasy
Necklace&glasses - Iloko.pl do kupienia tutaj  i tutaj
Ring- Allegro.pl
Bag - Mohito

8 komentarze:

  1. ja się nawet boję patrzeć na te zdjęcia, bo mnie zaraz taka zazdrość złapie, że...
    a pod domem Carrie byłyście?
    Ściskam, Lona

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie byłyśmy, niestety nie było czasu, grafik był zbyt napięty :) Może jeszcze kiedyś się uda :)

      Usuń
  2. Ale Ci zazdroszczę! Wspaniałe zdjęcia a te z poprzedniego postu są magiczne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ale mi się podobasz w tym moro trendzie ;o cudowne zestawienie! <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając twoje ostatnie posty stwierdziłam, że podaruje sobie kilka następnych wyjazdów na wakacje i nazbieram żeby wrócić choć na krótką wycieczkę do USA. Uznałam, że za mało zobaczyłam. Poza tym Nowy Jork to miasto, do którego wciąż chce się wracać choć jest zatłoczony i głośny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Oo zazdroszczę!!
    super:D
    ps.szkoda, że nie widziałam Cie wczoraj na WFW:(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuje Ci za komentarz! Buziaki :* Thanks for your comment! Kisses :*

 

Google+ Followers

Follow us on FB

Fb pop up

Follow us on Instagram